GWIAZDA BARNARDA
Książka Edmunda Niziurskiego
"Gwiazda Barnarda" (wyd.1, Wa-wa 1989) przedstawia fragment życia
polskiego licealisty Romka Pituckiego, który nieopodal swojego miasta, będąc na
bagnach, natknął się na UFO. Na jego pokładzie został zbadany przez automaty
cywilizacji Eechtonow, jaszczurów z układu Gwiazdy Barnarda, szukających
kandydatów na kolejnych szpiegów oraz pobierających ludzki kod genetyczny.
Podczas swojej trzykrotnej obecności na pokładzie UFO, a także w zduplikowanym
ciele i przebraniu za jaszczura na ich planecie, dowiedział się, ze ta
cywilizacja, żywiąca wyjątkowo egoistyczny punkt widzenia dotyczący zarówno
swej rasy, jak i jej poszczególnych osobników, planuje inwazję na Ziemie oraz
próbował temu przeciwdziałać. Udało mu się opóźnić tę inwazje, jednak był
tropiony przez szpiegów kosmitów, jak również był nękany przez nich samych po
nocach, a także jego najbliższa rodzina oraz przyjaciele. W książce pojawia się
tez watek egoistycznej miłości Romka do Beaty, którą ściągnął na planetę
jaszczurów, gdzie ostatecznie ich zduplikowane ciała zginęły. On sam przypłacił
swoja działalność (w pozostałym i pierwszym ciele) częściową utrata pamięci
oraz dziwną operacją głowy, po której prawdopodobnie nie doszedł do siebie.
Stało się tak, gdyż "ścigał" kosmitów, próbując zdobyć dodatkowe
dowody potrzebne do obnażenia ich planów. Jednak choć po części próba ta się
powiodła i zdołał ostrzec ludzi przed przewidywana inwazja (chodzi tu o publikacje
jego zapisków przekazanych przyjacielowi i wspomnianej dziewczynie).
Plan inwazji polegał na pozyskaniu dużej ilości „bio” (siły życiowej dla
degenerującej się rasy, która rozmnażała się w zasadzie już tylko przez
duplikacje) i był następujący:
1/ Ziemia nadaje się do kolonizacji ze względu na swój skład chemiczny
2/ mankamentem jest zbyt niska temperatura planety, należy ja podnieść i
wysiedlić ludzi z odpowiednich terenów
3/ wysiedlonych ludzi umieścić na farmach hodowlanych, stopniowo wyeliminować
osobników starszych i nieprzydatnych, droga zmian genetycznych obniżyć
optymalny wiek potrzebny do pobierania "bio" do 10-15 lat, gdyż teraz
wynosi on ok. 25 lat
4/ po pobraniu „bio”, ludzi (materiał hodowlany) przemielić na preparat
spożywczy dla najniższej w hierarchii i najgłupszej części degenerującej się
rasy. Wszystko to wobec pewnej świadomości, że ludzie są inteligentni (czasem
bardziej niż niektóre jaszczury) i dokonali pewnego postępu cywilizacyjnego,
niebezpiecznie zbliżając się do poziomu jaszczurów (różnica technologiczna ok.
300 lat).
(Opr. P. Z.)